Blog

Pokochaj swoją publiczność

23-05-2017

Pokochaj swoją publiczność

Kontakt z publicznością to niezwykle ważny element w wystąpieniach publicznych. Nawet najlepiej przygotowana prezentacja czy mowa biznesowa będzie niewiele warta, jeśli w swoim planie wystąpienia pominiesz widzów.

Pamiętaj: oddychaj!

Jest marzec 2008 roku prowadzę swoją pierwszą, dużą imprezę czyli obchody „Międzynarodowego Dnia Teatru”. Uroczystość odbywa się w Teatrze Muzycznym w Lublinie. Mam tremę i płytki oddech. Stojąc za kulisami przestępuję z nogi na nogę i co chwila zerkam przez wielką, czerwoną kurtynę na widownie. A tam blisko 300 osób, w tym wielu lokalnych VIP-ów. Słowem: gruba impreza. Początek za 5 minut, a ja mam totalną pustkę w głowie i nogi jak z waty. Co chwilę uśmiecham się do ludzi z ekipy technicznej udając, że wszystko jest ok. Ale nie jest, oj! nie jest… Nagle dzwonek, rozsuwa się kurtyna. Nie ma już odwrotu, muszę wyjść na środek i rozpocząć. W jednej chwili czuję na sobie spojrzenie setek par oczu. Speszony ich spojrzeniem spuszczam wzrok i przestraszony, przygarbiony niepewnie wchodzę na środek sceny. Drżącym głosem i na jednym wdechu zaczynam witać zgromadzonych gości. Czułem tak potężny stres i tremę, że trzeźwość umysłu odzyskałem dopiero w 5 minucie przemówienia dyrektora teatru...

Jak wyjść na scenę i przeżyć?

Tak wyglądały moje traumatyczne początki na scenie, jeśli nie chcesz się tak czuć, czytaj dalej.

Wyobraźmy sobie teraz, że twoja prezentacja jest już gotowa, slajdy piękne posegregowane, treść dobrze przećwiczona, ubranie czeka wyprasowane w szafie. Wszystko dopięte na ostatni guzik. A jednak coś ci nie gra. Nie czujesz wewnętrznego spokoju i komfortu. Dlaczego? Ponieważ twoje myśli wciąż krążą wokół jednego tematu. Jak przyjmie cię publiczność i jak wyjść na scenę przed grupę kilkudziesięciu obcych osób?

Oto moje rady:

Po pierwsze: wejdź mocnym, zdecydowanym krokiem z wysoko uniesioną głową. Omieć spokojnie wzrokiem widownie od lewej do prawej, potem w drugą stronę. Na koniec stań na środku sceny lub w miejscu, gdzie jest ustawiony mikrofon/mównica i spokojnie rozpocznij mocnym zdecydowanym głosem. Koniecznie nie zapomnij o szczerym uśmiechu.

Po drugie: wchodząc na scenę utrzymuj stały kontakt wzorkowy z widownią, aż do momentu rozpoczęcia. Nawet na sekundę nie spuszczaj z nich wzroku, nie próbuj patrzeć na scenę, pod nogi czy na buty. Jeśli tak zrobisz, to zerwiesz nić łączącą ciebie z widownią. Stracisz bezpowrotnie szanse na nawiązanie z nimi trwałeś relacji. Tylko patrząc na nich z podniesioną głową dodasz sobie pewności siebie, odgonisz złe myśli i wyślesz do widowni czytelny sygnał: ja tu rządzę, to moje terytorium, mam wszystko pod kontrolą! Bądź pewny, że Twój spokój udzieli się także publiczności. Oni chcą, żeby ci dobrze poszło, są ci przyjaźni, są po twojej stronie!

Po trzecie: w sytuacji, gdy mówisz do małej grupy osób problem kontaktu wzrokowego jest niewielki. Wszystko co musisz zrobić to spokojnie przechodzić wzrokiem (nie przeskakiwać!) z jednego na drugiego słuchacza. Pamiętaj, jednak aby z każdym utrzymywać kontakt wzrokowy przez co najmniej 5-10 sekund. Jeśli będziesz trzymał się tej zasady ludzie docenią twoje zaangażowanie w wystąpienie i będą czuć, że mówisz do nich a nie do ścian, czy sufitu.

Wreszciepo czwarte. Jeżeli twoja widownia to duża grupa ludzi (> 300) podziel ich sobie na trzy części: lewą stronę, środek i prawą stronę. Nie jesteś w stanie patrzeć na wszystkich po kolei,  dlatego staraj się np. patrzeć ponad głowami pierwszych rzędów, mniej więcej na początek i  środek każdej z części. Dzięki temu publiczność odniesie wrażenie, że patrzysz właśnie na nich. Nie próbuj jednak nerwowo skakać „po nich” wzrokiem. Spokojnie - podobnie jak powyżej - przez co najmniej 5-10 sekund patrz w ustalone przez siebie miejsca w każdym z trzech sektorów sceny i płynnie przechodź z jednego sektora do drugiego (od lewej do prawej) i z powrotem.

Ciekawostka:

Katarina Witt znakomita przed laty niemiecka łyżwiarka figurowa miała taką metodę na publiczność, że wybierała sobie spośród widzów jednego przystojnego faceta i cały swój występ dedykowała tylko temu jednemu.

Jeśli czujesz mega stres przed wyjściem na scenę zastosuj tę metodę i wybierz kogoś miłego, uśmiechniętego i zacznij mówić do niej/niego, ale UWAGA! Jak poczujesz się już pewniej i stres opadanie KONIECZNIE! wprowadź w życie zasadę nr 3 i 4. Wtedy sukces masz gwarantowany!

 

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera, a jako pierwszy dowiesz się o nowościach na moim blogu.

 

 

 

Wróć do bloga

© 2017, Remigiusz Małecki realizacja: adm-media.pl, cms: Alice CMS